Physical AI, czyli sztuczna inteligencja sterująca robotami i systemami autonomicznymi, zaczyna stawiać poważne pytania przed regulatorami i rządami na całym świecie. W miarę jak systemy mogące bezpośrednio oddziaływać na otoczenie fizyczne stają się bardziej zaawansowane i autonomiczne, znowelizowane przepisy okazują się niewystarczające. Eksperci zajmujący się tym tematem zgodnie przyznają, że obecne ramy prawne zostały opracowane przede wszystkim z myślą o software'owych modelach AI, które działają w cyfrowej rzeczywistości bez natychmiastowego wpływu na ludzi i przedmioty wokół.
Problem dotyczy wielu aspektów. Podczas gdy generatywne modele językowe jak ChatGPT czy Gemini działają w bezpiecznej odległości od infrastruktury krytycznej, roboty autonomiczne w magazynach, na ulicach czy w fabrykach mogą spowodować rzeczywiste szkody. To narzuca konieczność opracowania zupełnie nowych standardów bezpieczeństwa, jasnych zasad odpowiedzialności w przypadku awarii czy wypadku, oraz efektywnego systemu nadzoru w czasie rzeczywistym. Jak odpowiadać za błędy robota czy systemu autonomicznego, jeśli AI działa poza bezpośrednim nadzorem człowieka? Kto ponosi odpowiedzialność - producent, operator czy właściciel?
Brak jasnych regulacji w tym obszarze może zahamować innowacje lub - w gorszym scenariuszu - prowadzić do poważnych incydentów, które podważą zaufanie publiczne do technologii. Dlatego właśnie biegacze technologiczny, przedstawiciele branży i politycy dyskutują teraz nad tym, jak zbudować bezpieczną przyszłość Physical AI, zanim technologia stanie się powszechna i będzie za późno na wprowadzanie reguł gry.