Burze słoneczne mogą zniszczyć satelity orbitalnie i paraliwować całą infrastrukturę komunikacyjną, generując straty szacowane na aż 40 miliardów dolarów w wyniku jednego tego zjawiska. Zjawiska pogody kosmicznej stanowią poważne zagrożenie dla systemów, na których opiera się nowoczesny świat - od sieci telekomunikacyjnych po systemy GPS czy aplikacje finansowe zależne od precyzyjnych czasów atomowych. Dotychczas branża satelitarna i operatorzy infrastruktury nie dysponowali wystarczająco dokładnymi narzędziami do prognozowania tych zdarzeń, co oznacza, że przy braku ostrzeżenia mogą być całkowicie bezbronne.

Tu pojawia się polska innowacja - startup liczący zaledwie 15 pracowników opracowuje system do prognozowania pogody kosmicznej. Jak na początkującą firmę, zadanie brzmi амbitnie, ale małe zespoły często poruszają się szybciej niż wielkie koncerny i potrafią skoncentrować się na konkretnym problemie. Precyzyjne prognozy burz słonecznych to kwestia czasu - jeszcze kilka godzin ostrzeżenia pozwoliłoby operatorom na wycofanie urządzeń z zagrożonych systemów lub przygotowanie się na awaryjne transfery danych. Bez tego zabezpieczenia nawet jedna większa burza mogłaby wyeliminować dziesiątki satelitów naraz.

Projekt pokazuje, jak zmienia się krajobraz innowacji technologicznej - nie zawsze międzynarodowe giganci są ci, którzy rozwiązują najważniejsze problemy. Giganty spacetech i telekomunikacji zwyczajnie nie zdywersyfikowały swoich teams w kierunku predykcji pogody kosmicznej, traktując to jako drugorzędne zagrożenie. Tymczasem nawet 15-osobowy startup z dobrej wizji i dostępem do danych NASA czy NOAA może zmienić podejście całej branży do bezpieczeństwa infrastruktury.