Dyrektor generalny Pangramu sygnalizuje alarmujący trend: internet wkracza w niebezpieczną strefę, gdzie treści generowane przez sztuczną inteligencję zalewają sieć i wypierają autentyczne materiały. Termin dead internet theory odnosi się do scenariusza, w którym większość zawartości w sieci pochodzi od algorytmów i botów, a nie od prawdziwych ludzi.

Problem jest bardziej palący niż tylko obecność AI slop w social mediach. Syntetyczne teksty i obrazy zaczęły przenikać do poważnych aplikacji - od formularzy aplikacyjnych ubiegających się o pracę, przez recenzje produktów, aż po oświadczenia w roszczeniach ubezpieczeniowych. Ta ekspansja zmusza platformy i użytkowników do zapatrywania się na fundamentalną kwestię: jak w ogóle wiedzieć, co jest prawdziwe? Kilka startupów próbuje rozwiązać ten problem, ale skala wyzwania rośnie wraz z coraz bardziej zaawansowanymi modelami generacyjnymi.