Cztery federalne agencje zostały pozwane w sprawie domagającej się ujawnienia tajnych reguł bezpieczeństwa AI, które administracja Trumpa stosuje do sprawdzania modeli przed ich publiczu. Pozew złożyła organizacja Protect Democracy, która oskarża rząd o utrzymywanie procesów w całkowitej tajemnicy - o ich szczegółach wie tylko wąskie grono "zaufanych partnerów".
Wedle skargi praktycznie żaden fragment tego mechanizmu nie został ujawniony opinii publicznej ani Kongresowi. Nieznane są tożsamości firm zaangażowanych w budowę systemu, kryteria ich wyboru, ani podstawa prawna, na której władze administracyjne prowadzą te przeglądy. Protect Democracy podkreśla, że brak przejrzystości uniemożliwia szerszej dyskusji publicznej na temat tego, jak powinno wyglądać bezpieczeństwo rozwijających się modeli AI.
Sprawa ukazuje narastające napięcie między bezpieczeństwem a przejrzystością w regulacji sztucznej inteligencji. Zwolennicy zaostrzonych kontroli argumentują, że testy muszą być tajne, aby nie ujawniać luk bezpieczeństwa, ale krytykują to podejście upatrując w nim braku demokratycznej kontroli i możliwości zakulisowych wpływów biznesu na regulacje. Wynik tego procesu sądowego będzie miał znaczenie dla tego, jak duże informacje o rządowych procedurach bezpieczeństwa AI będą dostępne dla opinii publicznej.