Tim Cook formalnie ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego Apple, przekazując sterowanie firmą Johnowi Ternusowi, dotychczasowemu szefowi działu hardware. Nowy CEO w swoim pierwszym memie do pracowników zapowiedział "ogromny launch w przyszłym tygodniu", co oznacza, że przed Termusem stoi zaraz poważne wyzwanie organizacyjne - przeprowadzenie nowego eventu produktowego zanim w pełni się zaaklimatyzuje na nowym stanowisku.
Przejście władzy w Apple ma symboliczny charakter: Cook, który kierował firmą od 2011 roku, nie całkowicie odchodzi ze sceny. Pozostaje jako Executive Chairman, skupiając się na zagadnieniach polityki i stosunków międzynarodowych. To rozwiązanie daje Ternusowi swobodę w podejmowaniu operacyjnych decyzji, jednocześnie zapewniając ciągłość strategicznego kierunku firmy.
Taka zmiana wzbudza ciekawość branży - przejście od ekonomisty i eksperta w łańcuchu dostaw (Cook) na człowieka z inżynierskim, produktowym DNA (Ternus) może sygnalizować zmianę w podejściu Apple do innowacji. Pierwszym testem nowego lidera będzie sposób, w jaki poprowadzi zbliżającą się premierę produktów i zdolność do utrzymania zagęśczonego kalendarza eventów technologicznych, który Tim Cook wypracował przez lata.