Połowa młodych Europejczyków zwraca się do sztucznej inteligencji w sprawach dotyczących seksualności, relacji i edukacji seksualnej - wynika z najnowszego badania. To symptomatyczne zjawisko pokazuje, jak głęboko AI wnika już w najbardziej prywatne sfery naszego życia. Zamiast tradycyjnych porad rodziców, lekarzy czy edukatorów, coraz więcej nastolatków i osób w wieku 18-25 lat otwiera rozmowę z chatbotami. Trend ten jest o tyle znaczący, że dotyka obszaru, który od wieków pozostawał domeną bliskich osób i specjalistów, a teraz przesuwany jest wyraźnie w kierunku technologii.
Dla młodzieży ta zmiana ma kilka oblicz. Z jednej strony AI oferuje dostęp do informacji bez embarrassu - rozmowa z chatbotem ChatGPT czy podobnym narzędziem nie rodzi wstydu, który mogą towarzyszyć rozmowie ze starszymi. Z drugiej strony stanowi to wyzwanie dla edukacji seksualnej, bo nie każdy chatbot dysponuje rzetelną, medyczną wiedzą, a algorytmy mogą utrwalać stereotypy czy mity. Zjawisko zwraca również uwagę na to, że młodzież ma dostęp do internetu, ale niekoniecznie do bezpiecznej, pozbawionej stresdu komunikacji z dorosłymi na trudne tematy.
Badanie powinno być sygnałem dla twórców AI, eduktorów i rodziców. Producenci narzędzi muszą pilnie opracować etyczne wytyczne dla interakcji na tématy intymne, a platformy edukacyjne mogą zobaczyć nową szansę do wspierania młodych ludzi. Jednocześnie to przypomnienie, że tradycyjne źródła wsparcia - szkoła, kliniki seksualne czy poradnie - powinny być bardziej dostępne i pozbawione tabu. Jeśli młodzież wybiera AI, to dlatego że ta alternatywa istnieje i jest łatwa. Odpowiedź na to zjawisko nie powinni dać wyłącznie technolodzy, ale całe społeczeństwo.