Marc Lore, znany przedsiębiorca z branży e-commerce i retail, uważa, że sztuczna inteligencja wkrótce umożliwi każdemu otwarcie restauracji bez względu na wcześniejsze doświadczenie w gastronomii czy biznesie. Według niego AI przejmie funkcje, które do tej pory wymagały lat nauki i praktyki - od projektowania menu i zarządzania zapasami przez logistykę, aż po obsługę klienta i organizację operacyjną. To stwierdzenie rzuca nowe światło na przeobrażenia, jakie czeka sektor gastronomiczny w erze zaawansowanych systemów inteligentnych.
Wizja Lore'a odbija coraz częstsze dyskusje w branży tech o potencjale AI do "demokratyzacji" dostępu do różnych zawodów i sektorów. Zamiast tradycyjnej ścieżki - praktyka u doświadczonego szefa kuchni, kursy kulinarne, budowanie reputacji - nowy przedsiębiorca mógłby polegać na algorytmach optymalizujących każdy aspekt restauracji. AI mogłaby sugerować przepisy na podstawie dostępnych składników i trendów kulinarnych, automatycznie zarządzać zamówieniami u dostawców, a nawet personalizować doświadczenie gościa dzięki analizie jego preferencji. Dla osób zapatrywanych w biznes gastronomiczny, ale bez kwalifikacji szefa kuchni, byłby to znaczący przełom.
Taka zmiana jednak niesie poważne konsekwencje dla tradycyjnego modelu restauracji i ról zawodowych w branży. Wzrost łatwo dostępnych konkurentów mogłaby zaistnieć, a szefowie kuchni i menedżerowie restauracji mogliby zostać zepchnięci do Supporting role'u wobec algorytmów. Pozostaje otwarte pytanie, czy "sztuczna inteligencja-zarządzana" restauracja mogłaby faktycznie zaproponować to, co gośćmi przyciąga do jedzenia poza domem - osobistość, artyzm i ludzkie doświadczenie, czy też stanie się nudnym, zoptymalizowanym, generycznym biznesmenu.