Agenty AI zaczynają masowo składać wnioski w systemach usług publicznych, zmieniając krajobraz rządowej biurokracji. Większość tych zautomatyzowanych wniosków pochodzi od osób, które rzeczywiście są uprawnione do ubiegania się o dane świadczenia - jak wyjaśnia badacz TechCrunch: "zdecydowana większość przypadków, które znajdujemy, to osoby uprawnione do czegoś, które się o to ubiegają".
Systemy AI są coraz lepsze w identyfikowaniu możliwości i automatyzowaniu procedur administracyjnych. Mogą przeskanować warunki uprawnień, zebrać niezbędne dokumenty i złożyć wnioski w imieniu użytkowników - wszystko bez międzyludzkiej interwencji. To otwiera nowe możliwości dla osób, które mogą mieć problem z nawigacją w skomplikowanej biurokracji lub mogą nie wiedzieć o przysługujących im świadczeniach.
Algorytmy jednak stawiają realne wyzwania dla administracji publicznej. Niezbędne jest pytanie, czy systemy rządowe są gotowe na gwałtowny wzrost wolumenu wniosków. Jeśli agenty AI będą działać na skalę, agencje mogą stać się przeciążone, a jakość przetwarzania może spadać. Dodatkowo pojawia się kwestia bezpieczeństwa danych i weryfikacji tożsamości w zautomatyzowanych procesach - wszystkie zagadnienia, które administracja będzie musiała rozwiązać.