Liderzy zespołów pracujących nad sztuczną inteligencją coraz częściej wykorzystują retorykę zagrożeń i katastrofizmu jako element strategii komunikacyjnej i wizerunkowej. Tego typu narratywy służą nie tyle rzeczywistemu rozwiązywaniu problemów bezpieczeństwa, ile budowaniu wizerunku odpowiedzialności i znaczenia swoich organizacji na tle bezpiecznych alternatyw.
Takiej praktyce sprzyja obecny krajobraz medialny, w którym drastyczne scenariusze przyciągają uwagę publiczną i mediów. Dla liderów biznesowych mówienie o egzystencjalnych zagrożeniach wynikających z AI stanowi efektywny sposób na pozycjonowanie się jako poważnych graczy dbających o przyszłość ludzkości. Jednocześnie takie podejście może zniechęcać do rzeczowych dyskusji na temat faktycznych, mniejszych ale realnych problemów bezpieczeństwa i etyki sztucznej inteligencji.
Ta dynamika ma daleko idące konsekwencje dla regulacji, zainteresowania publicznego i alokacji zasobów na badania bezpieczeństwa AI. Gdy dominuje hype i katastrofizm, trudniej skupić uwagę na bardziej przyziemnych, lecz pilnych wyzwaniach technicznych i społecznych związanych z rozwojem AI.