Duże firmy sztucznej inteligencji zaproponowały swój własny system regulacyjny, który przedstawiają jako inicjatywę PACE - Predictable, Accountable, Clear, Equitable. To podejście rzeczywiście sprzyja interesom dominujących graczy, ograniczając potencjalnym regulatorom możliwość wprowadzenia niezależnych standardów. Propozycje skupiają się na wdrożeniu warunków, które firmy uważają za "rozsądne", ale są opracowane głównie przez te same podmioty, które będą z nich korzystać.

Jest to klasyczny przypad regulatory capture - sytuacji, w której podmioty podlegające regulacji faktycznie wpływają na kształt przepisów mających je nadzorować. Giganci AI argumentują, że bardziej przewidywalne zasady będą sprzyjać innowacjom i bezpieczeństwu, ale w praktyce takie rozwiązania mogą umocnić pozycję istniejących liderów rynku. Mniejsze startupy i nowi gracze będą zmuszone dostosować się do warunków opracowanych przez konkurencję, co stanowi barierę wejścia.

W obliczu rosnącego zainteresowania regulacją AI na całym świecie ta strategia dużych firm stawia przed regulatorami wyzwanie. Prawdziwą autonomią regulacyjną będzie możliwość niezależnego kształtowania standardów, a nie przyjmowania ram proponowanych przez sektor. Jeśli takie podejście się utrwali, może to skutkować konsolidacją mocy na rynku AI i ograniczeniem konkurencji długoterminowo.