Dziennikarz technologiczny podjął eksperyment polegający na stworzeniu funkcjonalnych klonów AI swoich współpracowników. Wykorzystując dostępne platformy do fine-tuningu modeli, zdołał wytrenować asystentów imitujących osobowości, maniery mowy i preferencje conversacyjne rzeczywistych ludzi z biura.
Każdy z klonów przejął charakterystyczne cechy swojego oryginału. Brian Bot ciągle wracał do tematów improwizacyjnych, podczas gdy Sophie Bot obsesyjnie używała określenia "big dog" w rozmowach. To pozornie zabawne, ale ujawnia rzeczywisty problem - modelami można manewrować i mogą one reprodukować nie tylko wiedzę, ale także irytujące nawyki czy uprzedzenia ich źródeł. Eksperyment stanowi ostrzeżenie przed przyszłością pracy, gdzie personalizowane agenty AI mogą być używane do automatyzacji interakcji zawodowych bez zgody zainteresowanych osób.