Matthew Prince, prezes Cloudflare, przyznaje że boty sztucznej inteligencji zaczęły dominować w ruchu internetowym - w czerwcu 2024 firma wykryła iż ponad 50 procent całego ruchu sieciowego pochodzi od automatów, a odsetek ten ciągle rośnie. Liczba ta będzie się zwiększać wraz z intensyfikacją działań firm AI, które coraz agresywniej scrapują zawartość sieci i wdrażają automatycznych agentów wykonujących czynności za użytkowników.
Cloudflare zajmuje pozycję pośrednika między witrynami a tymi wszystkimi agentami, oferując właścicielom stron narzędzia do kontroli. Mogą oni blokować narzędzia AI, zezwalać im na dostęp lub - co najciekawsze - zezwalać tylko tym, które będą płacić za dostęp do treści. To podejście otwiera nowe możliwości biznesowe, ale jednocześnie rodzi wiele pytań etycznych o przyszłość otwartego internetu.
Problem ma daleko idące konsekwencje dla ekosystemu sieci. Gdy boty AI pochłaniają coraz więcej zasobów i treści, strony mogą ulegać spowolnieniu lub przeciążeniu. Sam Cloudflare również musi adaptować swoją infrastrukturę do tych nowych wyzwań, co pokazuje jak głębokie są zmiany zachodzące w internecie - pytanie czy proponowane rozwiązania są naprawdę korzystne dla sieci jako całości pozostaje otwarte.