Dziennikarz TechCrunch stworzył interaktywnego awatara samego siebie, który można trenować do omawiania wybranych tematów i który staje się użytecznym narzędziem do celów edukacyjnych lub biznesowych. Przykładowo, swój awatar wytrenował do dyskusji na temat oszustw w venture capital, co pozwoliło na tworzenie spersonalizowanych konwersacji bez jego bezpośredniego udziału.
Technologia AI avatarów nabiera rozpędu w kontekście rosnącego zainteresowania personalizowanymi asystentami cyfrowymi i klonami ludzi. Możliwość stworzenia sobowtóra, który potrafi imitować tuning do konkretnych obszarów wiedzy, otwiera nowe możliwości dla edukatorów, ekspertów i profesjonalistów. Jednocześnie autor artykułu wykazuje sceptycyzm - doświadczenie z własnością avatarem ujawniło złożoność i potencjalne problemy związane z takim podejściem.
Mieszane uczucia autora odzwierciedlają szerszy dylemat branży AI: możliwość nie równa się zawsze mądrością. Podczas gdy cyfrowe klony mogą być przydatne w edukacji lub automatyzacji, pojawiają się pytania o prywatność, manipulację, autentyczność oraz prawo do własnego wizerunku cyfrowego. Trend tworzenia AI-wersji ludzi będzie wymagał zarówno innowacji technologicznych, jak i ustaleń etycznych.