Sztuczna inteligencja Intrudera wykonuje testy penetracyjne w minuty zamiast czekać tygodnie jak u ludzi. Brytyjska firma Intruder stworzyla system AI, który automatyzuje pentesty - czyli symulowane ataki mające na celu znalezienie dziur w bezpieczeństwie informatycznym. To znaczący przesunięcie na rynku cyberbezpieczeństwa, gdzie tradycyjny audyt wykonywany przez zespół specjalistów kosztuje zwykle około 50 tysięcy dolarów i wymaga wielu dni pracy. Nowe rozwiązanie obiecuje wykonać podobną kontrolę w ułamku czasu i przy ułamku kosztu, co mogłoby otworzyć dostęp do profesjonalnych testów bezpieczeństwa dla mniejszych firm, które dotąd nie mogły sobie pozwolić na drogich konsultantów.
Automatyzacja pentestów to zarówno obiecująca perspektywa, jak i źródło wątpliwości w branży. Z jednej strony szybkość to zysk - zamiast czekać na dostępność zespołu pentesterów czy planować wizytę na kilka miesięcy naprzód, firma może otrzymać raport na temat swoich luk bezpieczeństwa praktycznie natychmiast. To szczególnie ważne w kontekście rosnącej liczby cyberataków i coraz szybciej zmieniającego się krajobrazu zagrożeń. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy AI potrafi przłapać wszystkie subtelne podatności, które dostrzegłby doświadczony pentester - zwłaszcza te wymagające kreatywnego myślenia czy zrozumienia kontekstu biznesowego danej organizacji.
Intruder nie jest jedynym graczem myślącym o automatyzacji bezpieczeństwa, ale jego podejście wskazuje na trend, który będzie się wzmacniać. Połączenie AI z tradycyjnymi narzędziami pentestowymi mogłoby się okazać praktyczne - AI robi ciężką pracę automatyczną, szukając znanych podatności i problemów konfiguracyjnych, a ludzie skupiają się na bardziej zaawansowanych i wymyślnych atakach. Pytanie brzmi: czy branża bezpieczeństwa będzie widzieć te rozwiązania jako narzędzia wspierające ich pracę, czy jako konkurencję dla swoich dochodów.