CUDA to według analityków główna przyczyna panowania Nvidii na rynku AI, a nie sama technologia chipów - teza, która radykalnie zmienia nasze rozumienie tego, czym naprawdę jest firma. Otóż platforma do programowania GPU, którą Nvidia opracowała wiele lat temu, stała się dla niej czymś znacznie ważniejszym niż najbardziej zaawansowany sprzęt. Mientras konkurenci z AMD czy Intel walczą o udział na rynku karty graficznych, deweloperzy na całym świecie są zakorzenieni w ekosystemie CUDA - biblioteki, narzędzia, dokumentacja, tysiące projektów zbudowanych na tej platformie.
To oznacza, że Nvidia zarabia przede wszystkim na softwarze, a nie na krzemizie. Każdy startup trenujący modele AI, każdy badacz pracujący nad dużymi sieciami neuronowymi wybiera Nvidię nie dlatego, że jej chipy są o milimetry szybsze, lecz ponieważ nie chce przepisywać całego kodu na konkurencyjny system. CUDA tworzy dla firmy bariery wejścia, którą praktycznie nie da się przeskoczyć - rezygnacja z Nvidii to dla zespołu miesiące dodatkowej pracy. To klasyczna strategia software'owa: zdobywz użytkowników, uczyń ich zależnymi, a sprzęt będzie się sprzedawać sam.
Wniosek jest prosty - w erze sztucznej inteligencji to oprogramowanie i narzędzia developerskie stanowią o potędze rynkowej, a nie same specyfikacje techniczne chipów. Nvidia rozumie to lepiej niż którkolwiek z jej konkurentów, i właśnie dlatego jej dominacja jest znacznie trudniejsza do podważenia niż mogłoby się wydawać. Gdy wszyscy piszą kod dla CUDA, niemal nie ma znaczenia, czy pojawią się szybsze alternatywy.