Startup Nolla Health uruchomił w Utah pilotażowy program, w którym pacjenci mogą skanować swoją twarz za pomocą aplikacji, a system AI analizuje nasilenie trądziku i automatycznie wypisuje receptę na leczenie. Dla pierwszych 100 pacjentów dwaj lekarze zatwierdzają każdą wygenerowaną receptę zanim zostanie wydana. Jednak już dla następnych pacjentów - aż do 500 - lekarze będą przejmować role dopiero po wypisaniu recepty, a potem przejmą nadzór nad losową próbką co najmniej 10 procent recept.
Program stanowi ciekawy eksperyment z automatyzacją opieki zdrowotnej, ale też podkreśla istniejące napięcia wokół odpowiedzialności medycznej w erze AI. Nolla Health pozycjonuje to jako szybszy i bardziej dostępny sposób na uzyskanie pomocy dermatologicznej, szczególnie w stanach z deficytem specjalistów. Jednak model z coraz mniejszym nadzorem lekarskim może budzić obawy zarówno regulatorów, jak i samych pacjentów.
Ten projekt jest symptomatyczny dla szerszego trendu - startupów próbujących wdrażać AI w medycynie bez czekania na pełne regulacyjne zatwierdzenie. Pytania pozostają otwarte: czy AI wystarczająco dobrze ocenia przypadki skomplikowane, co się dzieje, gdy pojawią się powikłania, i jak odpowiedzialność medyczna będzie rozłożona między platform, AI i lekarzy?