Agenty AI zaczynają masowo korzystać z internetu do wykonywania zadań dla użytkowników, tworząc nowy konflikt między ich potrzebami a funkcjonowaniem sieci zaprojektowanej dla ludzi. Meta Muse została pobrana 5 milionów razy w pierwszym miesiącu, a agentic web traffic wzrósł trzykrotnie między sierpniem a września. Wiele stron internetowych już je blokuje, widząc w nich zagrożenie dla normalnego działania serwisów.
Internet tradycyjnie obsługiwał dwie kategorie odwiedzających: ludzi i boty. Te ostatnie mogły automatyzować proste zadania jak pobieranie treści strony, ale ich zachowanie podlegało ścisłym regułom. Teraz pojawia się trzecia kategoria - agenty AI działające w imieniu indywidualnych użytkowników, które operują z szybkością maszyny i mają znacznie bardziej skomplikowane cele. Różnią się od tradycyjnych botów tym, że wykonują zadania kontekstowe, wymagające zrozumienia i negocjacji.
Jeśli popyt na agenty będzie rosnąć, architektura internetu będzie powoli przekształcana do ich obsługi zamiast do obsługi ludzi. Oznacza to potencjalne zmiany w interfejsach stron, systemach bezpieczeństwa, przepustowości sieci i ogólnie w doświadczeniu zwykłych użytkowników. Będzie to klasyczny przykład optymalizacji pod jedną grupę użytkowników kosztem wygody innych.