Wydawnictwo Macmillan zorganizowało imprezę dla asystenta AI o nazwie NOA (No Ordinary Assistant), który miał zmienić sposób pracy wydawnictwa, ale ostatecznie systemu się wyeliminowano. Pracownicy ujawnili mediom, że pomimo oficjalnych celebracji, asystent w praktyce okazał się nieporadny i nieprzydatny w codziennych zadaniach redaktorskich i administracyjnych.

To nie jedynym frontem napięć wokół AI w branży wydawniczej. Bestsellerscy autorzy coraz głośniej skarżą się na to, jak duże wydawnictwa - część grupy Big Five - wykorzystują sztuczną inteligencję w swoich procesach produkcyjnych. Autorzy wskazują, że bez ich zgody i kompensacji ich prace są wykorzystywane do trenowania modeli AI, co zasadniczo zmienia dynamikę ich relacji z wydawcami. Sprawa podkreśla szerszy konflikt w branży: czy tradycyjne wydawnictwa powinny masowo wdrażać AI czy najpierw rozwiązać kwestie prawne i etyczne związane z jej użytkowaniem.