Dziennikarz MIT Tech Review podpisał się na listę oczekujących usługi sprzątania humanoidalnymi robotami oferowanej przez Tau Robotics w San Francisco, chcąc doświadczyć przyszłości. Choć mógłby to zwykłe sprzątanie wykonać sam, perspektywa futurystycznego rozwiązania i zainteresowanie zawodowe skłoniły go do wypróbowania tego eksperymentu.
Roboty firmy Tau Robotics nie są jeszcze w pełni autonomiczne. Operatorzy zdalni sterują nimi poprzez kamery zamontowane w głowach i na przegubach robotów, obserwując każdy ruch wykonywany w mieszkaniu. Każde wytarcie blatu i zafałdowanie koszulki to cenne dane treningowe dla modeli AI, które będą napędzać przyszłe pokolenia robotów. To podejście pozwala firmie zbierać miliony danych operacyjnych niezbędnych do rozwoju w stronę pełnej autonomii.
Wycena usługi jest zaskakująco przystępna jak na tak zaawansowaną technologię. Tau Robotics początkowo oferowała godzinne sprzątanie za 30 dolarów, teraz ceny wynoszą 60 dolarów za cotygodniowe sprzątanie dwoma robotami lub 100 dolarów za jednorazową wizytę. Taka strategia cenowa wynika z tego, że dane zebrane podczas sesji mają dla firmy ogromną wartość. Pomimo ambitnych planów Tau, to doświadczenie pokazuje, że robotyka domowa wciąż znajduje się w fazie przejściowej - między całkowicie zdalnym sterowaniem a pełną autonomią.