Irena, 25-letnia analityczka, którą do San Francisco sprowadziła się rok temu, odkryła nowy trend na aplikacji randkowej Hinge - rosnącą liczbę profili zawierających explicytne krytyki sztucznej inteligencji. W sekcji "Będziemy się kochać, jeśli..." użytkownicy wpisują stwierdzenia takie jak "Nie lubisz AI" lub wyraźnie dystansują się od technologii. Zwłaszcza osoby z dziedzin kreatywnych - sztuka, pielęgniarstwo, projektowanie graficzne - konsekwentnie wysuwają ten warunek jako istotny dla potencjalnej relacji.
Zjawisko to odzwierciedla głębszą rozmowę, która toczy się w społeczeństwie dotyczącą rzeczywistych i postrzeganych zagrożeń AI. Dla wielu osób stanowiska wobec automatyzacji i technologii stały się kwestią wartości i światopoglądowych preferencji, podobnie jak polityka czy religia. Osoby zatrudnione w zawodach kreatywnych, które potencjalnie mogą być zastąpione przez generatywne modele AI, mogą szczególnie intensywnie reagować na tę technologię.
To pokazuje, że dyskusja o AI wykracza daleko poza salony konferencji technologicznych i biura przedsiębiorstw. Staje się ona częścią codziennych interakcji społecznych i osobistych wyborów. Dla aplikacji randkowych takich jak Hinge fakt, że AI jest tematem na tyle ważnym dla użytkowników, że pojawia się w profilach mających przyciągnąć potencjalnych partnerów, świadczy o sile emocjonalnych reakcji na tę technologię.