Startup Viktor zamknął rundę finansowania B na poziomie 75 milionów dolarów, co daje tej młodej firmie potrzebne środki do masowego wdrażania swojego AI coworkera bezpośrednio w Slack i Microsoft Teams. Pieniądze pochodzą od venture capital Accel Partners, znanego z inwestycji w duże projekty tech. Asystent oparty na sztucznej inteligencji ma służyć automatyzacji codziennych zadań pracowników - od sortowania wiadomości przez odpowiadanie na pytania, po koordynację działań zespołu. To nie pierwszy tego typu pomysł, ale wdrożenie bezpośrednio w miejscu, gdzie zespoły faktycznie pracują, daje Viktorowi solidną pozycję startową na rynku już zainteresowanym AI współpracownikami.

Segment AI dla biznesu (enterprise AI) to jedna z najszybciej rosnących niszowych gałęzi sztucznej inteligencji. Firmy coraz chętniej testują automatyzację znowu powtarzalnych procesów, ale naprawdę przełomowe rozwiązania to te, które bezproblemowo integrują się z ekosystemem narzędzi, które już używają zespoły. Slack i Teams to dziś standard komunikacyjny w firmach - razem mają dziesiątki milionów użytkowników na całym świecie. Jeśli Viktor potrafi tam zakorzenić się solidnie, potencjał rynkowy jest ogromny.

Teraz przed startupem stoi kolejny etap - udowodnić, że asystent rzeczywiście poprawia produktywność i nie staje się kolejnym irytującym narzędziem, które pracownicy uczą się ignorować. Konkurencja już się rusza - zarówno duzi gracze jak Salesforce czy Microsoft rozwijają swoje rozwiązania AI, jak i inni startupy patrzą na ten sam rynek. Dla Viktora 75 milionów dolarów to bilet do gry, ale nie gwarancja zwycięstwa.