Główne asystenty AI takie jak ChatGPT, Claude, Gemini i Grok zawodzą w roli przewodników wyborczych dla Amerykanów. Przeprowadzone badania jednoznacznie pokazują, że systemy te nie są jeszcze gotowe do rozpowszechniania informacji dotyczących wyborów i nie powinny być traktowane jako wiarygodne źródło porad dla głosujących. Problem polega na tym, że te modele regularnie popełniają błędy faktyczne, mogą rozpowszechniać dezinformację i brakuje im stosownej wiarygodności wymaganej dla tak wrażliwego zastosowania w procesach demokratycznych.
Badanie wskazuje na konkretne niedostatki każdego z systemów w kwestii dokładności informacji wyborczych. Te modele AI, mimo że reprezentują najnowocześniejszą technologię dostępną na rynku, mają trudności z udzielaniem spójnych i rzetelnych odpowiedzi na pytania związane z procedurami głosowania, czasem otwarcia lokali wyborczych czy wymogami rejestracyjnymi. Zwłaszcza w kontekście wyborów, gdzie nawet drobna pomyłka może wpłynąć na partycypację wyborczą i ostateczny wynik, ta niedokładność stanowi poważny problem.
Wyniki tego badania są szczególnie istotne w czasach rosnącej roli AI w naszym codziennym życiu i w otwartej debacie publicznej. Pokazują one, że zanim systemy sztucznej inteligencji będą mogły bezpiecznie wspierać procesy polityczne, konieczny jest daleko idący rozwój i twardsze wymogi kontroli jakości. To ostrzeżenie dla regulatorów, twórców modeli i publiczności użytkowników, że nie każda nowoczesna technologia jest gotowa do zastosowania w krytycznych dla demokracji zadaniach, a presja na jej szybkie wdrażanie może okazać się szkodliwa.