Microsoft rezygnuje z SMS-ów jako metody logowania i stawia na passkeys - nowoczesną alternatywę, która ma być odporna na phishing i inne ataki. To konsekwencja rosnących zagrożeń bezpieczeństwa związanych z tradycyjnymi kodami wysyłanymi wiadomościami tekstowymi, które hacker mogą przechwycić za pośrednictwem social engineeringu lub ataku na sieć operatora. Passkeys bazują na kryptografii klucza publicznego i biometrii, co czyni je zdecydowanie trudniejszymi do złamania niż sześcio- lub ośmiocyfrowe kody SMS-owe. Microsoft, jako gigant branży technologicznej, ma wpływ na szersze trendy - ta zmiana może przyspieszyć ogólny odejście od SMS-u w całej ekosystemie internetowym.

Dla zwykłych użytkowników oznacza to konieczność przystosowania się do nowego sposobu logowania. Passkeys przechowywane są na urządzeniu lub w usłudze szyfrowania w chmurze i potwierdzane biometrią - twarzą, odciskiem palca lub PIN-em. Zaletą jest brak potrzeby pamiętania złożonych haseł i większa odporność na kradzież danych. Z drugiej strony zmiana wymaga czasu i edukacji użytkowników, a starsze urządzenia mogą mieć problemy ze wsparciem dla tej technologii.

Wycofanie się Microsoftu z SMS-u to element szerszej transformacji internetowego bezpieczeństwa. Google, Apple i inne firmy już promują passkeys na swoich platformach, a standardy branżowe takie jak FIDO2 zyskują na popularności. To jednak oznacza, że przejście będzie stopniowe - SMS-y jako metoda uwierzytelniania nie znikną z dnia na dzień, ale będą coraz mniej wspierane. Dla przedsiębiorstw i zwykłych użytkowników to znak, że warto zacząć testować passkeys już teraz, zanim staną się standardem.