IBM otrzyma miliard dolarów z amerykańskiego programu wsparcia dla branży komputerów kwantowych. To część pakietu 2 miliardów dolarów, który rząd USA przyznał dziewięciu firmom pracującym nad tą technologią, przy czym gigantowi z Armonk przypadł największy kawał tortu. Decyzja pokazuje, że Stany Zjednoczone traktują komputery kwantowe jako strategiczny priorytet, nie tylko ze względów naukowych, ale przede wszystkim dlatego, że mają dostrzegalny wpływ na przyszłą gospodarkę i siłę militarną. IBM i jego konkurenci z tej listy będą mogli przyspieszyć prace nad sprzętem i oprogramowaniem, które już dziś znajduje zastosowanie w farmaceutyce, inżynierii materiałów czy optymalizacji procesów logistycznych.
Dla USA oznacza to krok do przodu w globalnym wyścigu z Chinami i Europą o dominację w technologiach kwantowych. Rząd zdaje sobie sprawę, że to obszar, w którym liczy się szybkość rozwoju i komercjalizacji rozwiązań. Poprzednie edycje projektów wsparcia dla sektora kwantowego pokazały, że publiczne pieniądze naprawdę przyspieszają innowacje, a teraz kolejna fala inwestycji ma skonsolidować przewagę amerykańskich firm na rynku.
Dla samego IBM to ugruntowanie pozycji lidera na tym polu. Firma już dysponuje technologią kwantową dostępną w chmurze i współpracuje z universitetami oraz innymi korporacjami nad praktykami stosowaniem tych systemów. Ale miliard dolarów pozwoli mu rozpędzić prace nie tylko nad sprzętem, ale i nad narzędziami, które będą potrzebne firmom, aby efektywnie wykorzystywać komputery kwantowe w realnych problemach biznesowych.