Okulary AR od Google'a to urządzenie, które prawie przygotowane jest do wejścia na rynek. TechCrunch miał szansę przetestować prototypowe wersję tych inteligentnych okularów i wyniki są imponujące - szczególnie jeśli chodzi o to, co mogą robić zainstalowane w nich funkcje AI. Urządzenie potrafi rozpoznawać obiekty w czasie rzeczywistym i natychmiast tłumaczyć tekst lub mowę, co otwiera mnóstwo praktycznych zastosowań. Innymi słowy, to już nie jest daleka przyszłość - to technologia, którą da się fizycznie włożyć na twarz i od razu z niej korzystać.

Okulary mają jednak jeszcze kilka rzeczy do poprawienia przed oficjalnym debiutem. Ergonomia nie jest idealna - trwanie kilkugodzinnej sesji testowej pokazało, że mogą być uciążliwe przy dłuższym noszeniu. Bateria też powinna trzymać znacznie dłużej, jeśli Google chce, by były naprawdę praktycznym narzędziem na co dzień, a nie gadżetem do krótkich testów. Te dwa problemy techniczne to jednak dość standardowe przeszkody w początkowych fazach rozwoju urządzeń noszonego.

Samo istnienie prototypu tego kalibru mówi dużo o tym, gdzie zmierza branża technologiczna. Okulary AR z wbudowanym AI mogą poważnie zmienić sposób, w jaki wchodzą w interakcje ze światem - zarówno w pracy, jak i w życiu codziennym. Nie wiemy jeszcze, kiedy dokładnie Google wypuści finalną wersję, ale to jasne, że ta kategoria urządzeń będzie jedną z następnych wielkich rzeczy w świecie technologii.