Reallusion przekonuje, że profesjonalni artyści 3D powinni kierować modelami AI za pośrednictwem tradycyjnych narzędzi projektowych, a nie opisując swoje wizje tekstowymi promptami. To stanowisko idzie pod prąd panującemu trendowi, w którym interfejsy tekstowe stały się dominującym sposobem komunikacji z systemami AI - wystarczy wpisać opis, a algorytm generuje obraz, wideo lub model. Zdaniem Reallusion podejście artystów 3D, którzy mogą operować bezpośrednio parametrami fizycznymi, geometrią i wizualnymi właściwościami sceny, będzie zarówno szybsze, jak i dokładniejsze niż próby wytłumaczenia swojej wizji w słowach.
Stanowisko firmy rzuca ważne pytanie o przyszłość workflow'ów w branży kreatywnej. Dziś artyści 3D muszą się uczyć pisania efektywnych promptów - czego wcale nie uczono na studiach. Tymczasem bezpośrednie sterowanie parametrami modeli AI przy użyciu znanych sobie interfejsów mogłoby przyspieszyć pracę i zmniejszyć frustracyjne iteracje związane z niedokładnym przetłumaczeniem intencji na tekst. W produkcji filmowej, gdzie precyzja i szybkość są kluczowe, takie podejście mogłoby istotnie zmienić sposób tworzenia treści wizualnych.
To nie oznacza, że tekstowe prompty znikną z branży - na pewno pozostaną głównym narzędziem dla użytkowników niezainteresowanych głęboką pracą techniczny. Ale perspektywa Reallusion sugeruje, że zaawansowani twórcy będą preferować bezpośrednie, intuitywne kontrole nad AI, a nie poetyckie opisy w języku naturalnym. W kolejnych miesiącach zobaczymy, czy inne firmy zajmujące się sztuczną inteligencją i narzędziami kreatywnymi dostrzegą potencjał w tym podejściu.