Universal Music Group i TikTok wynegocjowały nową umowę, której głównym celem jest zatrzymanie nieautoryzowanego wykorzystania utworów muzycznych w narzędziach sztucznej inteligencji. Chodzi o problem, który narastał przez ostatnie miesiące - artyści i wytwórnie domagali się ochrony przed tym, że ich piosenki mogą być bezkarnie wykorzystane do szkolenia modeli AI lub generowania syntetycznych wokali bez zgody i wynagrodzenia. Porozumienie między gigantem muzycznym a popularna platformą społecznościową ma ustanowić nowe standardy kontroli i technicznych barier, które będą utrudniać tego rodzaju kradzieże.
Umowa jest kluczowa dla całej branży, bo UMG to największa wytwórnia muzyczna na świecie, reprezentująca artystów takich jak The Weeknd, Taylor Swift czy Billie Eilish. TikTok zaś to platforma, na której każdego dnia powstają miliardy filmów, z czego wiele zawiera muzykę. Zaostrzenie regulacji oznacza, że twórcy będą musieli bardziej skrupulatnie monitorować systemy AI, które trafiają do ich aplikacji, oraz konfigurować je w taki sposób, aby nie mogły bez pozwolenia pobierać i analizować utworów chronionych prawami autorskimi. To istotne dla stabilności rynku muzycznego, bo AI może potencjalnie obniżyć wartość praw autorskich, jeśli będzie mogła generować niemal nieodróżnialne podróbki hołujące artystom, bez ich zarobków.
Decyzja UMG i TikToka pokazuje też, że sektor muzyczny zaczyna aktywnie stawiać opór automatyzacji, zamiast czekać na przepisy. Inne wytwórnie i organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi będą pewnie czuwać nad tym, czy standard ustawiony przez tę umowę rzeczywiście działa, i czy mogą go zastosować w swoich własnych negocjacjach z platformami i producentami AI.