DuckDuckGo notuje wzrost liczby instalacji na poziomie 30%, a powodem jest rosnące niezadowolenie użytkowników z agresywnego wprowadzania funkcji AI w wyszukiwarce Google. Coraz więcej osób szuka alternatywy dla dominującego gracza, ponieważ nie chce być zmuszane do korzystania z sztucznych inteligencji narzucanych przez Google. To nie jest pojedynczy przypadek - od kilku miesięcy obserwujemy systematyczną ucieczkę użytkowników w stronę innych silników wyszukiwania, motywowaną pragnieniem zachowania kontroli nad tym, jak przeglądają internet i jakie narzędzia są im wciskane na siłę.

Google intensywnie promuje swoje AI, integrując generowane przez sztuczną inteligencję odpowiedzi wprost w wyniki wyszukiwania. Dla wielu użytkowników to przekroczyło granicę akceptacji - nie chcą widzieć syntetycznych streszczań generowanych przez algorytm zamiast rzeczywistych, weryfikowalnych źródeł. Brakuje im możliwości łatwego wyłączenia tych funkcji bez nurkowania w głębokie ustawienia, a samo Google wydaje się być niechętne do oferowania takiej opcji. Jednocześnie pojawiają się wątpliwości dotyczące jakości tych odpowiedzi AI i wpływu na wiarygodność informacji w internecie.

Exodus do DuckDuckGo pokazuje, że użytkownicy są gotowi zmienić swoje przyzwyczajenia, jeśli oferuje im to większą autonomię i przejrzystość. DuckDuckGo, znane z polityki braku śledzenia użytkowników i neutralności wyników wyszukiwania, staje się coraz bardziej atrakcyjnym konkurentem w momencie, gdy konsumenci czują się kontrolowani i manipulowani przez gigantów technologicznych. To nie tylko kwestia AI - to sygnał, że ludzie chcą mieć wybór i nie chcą być produktem dostosowującym się do biznesowego modelu korporacji.