Micron Technologies zbliża się do kapitalizacji jednego biliona dolarów, a perspektywy wzrostu mogą być jeszcze bardziej ambitne. Bank inwestycyjny UBS wyliczył, że wartość rynkowa tego producenta chipów pamięci może rosnąć nawet do 1,8 biliona dolarów w ciągu następnych 12 miesięcy. To oznacza potencjalny wzrost o prawie 80 procent od obecnych wycen, co świadczy o gigantycznym zaufaniu analityków do przyszłości firmy. Wycena Micronu rośnie ekspotencjalnie, choć kilka lat temu był to gracz mniej rozpoznawalny w świadomości inwestorów.

Napęd dla tak optymistycznych prognoz idzie wprost z rosnącego głodu sztucznej inteligencji na pamięć. Micron jest jednym z największych producentów DRAM-ów i pamięci NAND, które stanowią kluczowy komponent zarówno dla trwających treningu modeli AI, jak i dla całej infrastruktury centrów danych wspierających te systemy. W miarę jak giganci technologiczne typu Nvidia, Google czy Amazon intensywnie inwestują w infrastrukturę obliczeniową dla AI, popytu na chipy pamięciowe zdaje się nie być końca. UBS wyraźnie upatruje przyszłość Micronu w tym właśnie sektorze.

Wzrost akcji Micronu odzwierciedla szerszą euforię inwestycyjną wokół sektora półprzewodników, szczególnie firm zaangażowanych w technologie AI. Pozycja producenta w łańcuchu dostaw krytycznym dla rozwoju sztucznej inteligencji czyni z niego beneficjenta megatrendu, który będzie kształtować technologiczny krajobraz przez kolejne dziesięciolecia. Taka wycena jest oczywiście obarczona ryzykiem - zmiana dynamiki popytu, problemy z produkcją czy geopolityczne napięcia mogą zmienić narrację. Jednak na razie rynek stawia zdecydowanie na to, że Micron będzie jednym z kluczowych wygraników gry o kontrolę nad infrastrukturą AI.