CNN wznowiła pozwę przeciwko startup'owi Perplexity, oskarżając go o bezprawne przejmowanie treści z jej artykułów i przekazywanie ich użytkownikom przez swoje narzędzie AI. Sieć telewizyjna zarzuca, że Perplexity publikuje fragmenty materiałów CNN słowo w słowo, co stanowi naruszenie praw autorskich, mimo że startup twierdzi, że respektuje prawa twórców. Konflikt między CNN a Perplexity stanowi kolejny rozdział w rozgrywce między tradycyjnymi wydawcami mediów a nowymi firmami zajmującymi się sztuczną inteligencją.
Napięcie między redakcjami a AI startupami narasta, bo pytanie o to, jak szkolić modele językowe bez naruszania praw autorskich, pozostaje nierozstrzygnięte. Perplexity pozycjonuje się jako alternatywa dla tradycyjnych wyszukiwarek, która odpowiada użytkownikom za pomocą sztucznej inteligencji generatywnej. Problem w tym, że aby wygenerować takie odpowiedzi, systemy AI muszą być trenowane na ogromnych zbiorach danych - często obejmujących artykuły dziennikarskie, których autorskie pochodzenie nie zawsze jest wyraźnie zaznaczane lub skompensowane. CNN nie jest pierwsze z mediów, które bierze pod lupę takie praktyki. The New York Times pozwał OpenAI i Microsoft analogicznie, a kilka mniejszych wydawców również zgłasza podobne zastrzeżenia.
Dla branży technologicznej ta seria procesów sądowych to sygnał, że era, w której AI mogła czerpać bezpłatnie z zawartości publikowanej w internecie, zbliża się do końca. Sądy będą musiały zdecydować, czy wykorzystanie artykułów do trenowania modeli to fair use - dozwolone wykorzystanie - czy naruszenie. Wynik procesu CNN vs. Perplexity będzie mieć ogromne znaczenie dla przyszłości branży AI i sposobu, w jaki firmy będą pozyskiwać dane treningowe.