Apple ma ambicje odbudować swoją pozycję w wyścigu sztucznej inteligencji, przygotowując całkowicie nową aplikację Siri, która miałaby dorównać możliwościami ChatGPT i innym zaawansowanym asystentom AI. Przeciek ujawnił, że techlogiant nie zamierza pozostać bierne na bocznych torach rozwoju AI, lecz chce aktywnie konkurować z Openai, Googlem i Microsoftem. To oznacza znaczący zwrot strategiczny dla firmy, która przez lata polegała przede wszystkim na głosowym asystencie zintegrowanym z systemem, zamiast budować niezależne narzędzie konwersacyjne.

Nowa Siri ma być rozbudowana o znacznie bardziej zaawansowane możliwości przetwarzania języka naturalnego i rozumienia kontekstu rozmowy. Obecny asystent Siri, chociaż wygodny do obsługi urządzeń Apple, od lat krytykowany jest za ograniczone możliwości w porównaniu z konkurencyjnymi rozwiązaniami. ChatGPT i podobne modele zmieniły oczekiwania użytkowników - ludzie chcą asystentów potrafiących prowadzić rzeczywiste dyskusje, udzielać szczegółowych odpowiedzi i pomagać w złożonych zadaniach. Apple zdaje sobie z tego sprawę i chce złapać zmianę trendu.

Tego typu posunięcie sygnalizuje, że Apple nie może już ignorować boomu generatywnej sztucznej inteligencji, nawet jeśli przez lata budowała swoją strategię na bardziej konserwatywnym podejściu do AI z naciskiem na prywatność i przetwarzanie na urządzeniu. Wprowadzenie konkurencyjnej aplikacji Siri mogłoby zmieniać ekosystem Apple - zarówno jeśli chodzi o sposób interakcji z produktami, jak i strategię monetyzacji usług AI. Pytanie tylko, czy Apple zdąży przygotować rozwiązanie godne najlepszych oferowanych obecnie przez konkurencję.