Rakieta New Glenn Blue Origin eksplodowała na wyrzutni, stawiając pod znakiem zapytania harmonogram przesyłu satelitów Amazon na orbitę. Incydent miał miejsce w Complex 36 na Przylądku Canaveral na Florydzie, gdzie doszło do zniszczenia jedynej dostępnej platformy startowej tej rakiety. To nie tylko porażka dla Blue Origin, ale przede wszystkim potencjalny cios w ambitne plany Amazon, które chciało wykorzystać New Glenn do rozmieszczania tysięcy satelitów konstelacji Kuiper mających zapewnić globalny dostęp do internetu.

Amazon zawarł umowę z Blue Origin na loty New Glenn właśnie po to, by wspierać swoją megakonstelację. Rakieta o największej nośności w portfolio Blue Origin była kluczowa dla harmonogramu wdrażania Kuiper, który zakłada dostarczenie tysięcy satelitów do 2029 roku. Eksplozja na wyrzutni oznacza nie tylko konieczność naprawy lub odbudowy platformy startowej, ale również opóźnienia w testach pojazdu, które były zaplanowane na wkrótce. Bez zdolności do startów New Glenn Amazon traci znaczną część swojej giętkości logistycznej w dotarciu do orbity, zwłaszcza że konkurenci tacy jak SpaceX z Starlinkiem już rozwijają swoją infrastrukturę.

Dla Blue Origin jest to szczególnie poważne, bo New Glenn od lat czekał na swój pierwszy lot. Program rakiety ewoluował przez lata, a jej wprowadzenie na rynek miało być przełomowym momentem dla firmy Jeffa Bezosa, pozycjonując ją jako poważnego gracza w komercyjnych startach na orbity. Teraz przed zespołem stoją wyzwania techniczne oraz logistyczne związane z przywróceniem zdolności startowej, a Amazona czekają trudne decyzje o ewentualnym diversyfikacji swoich partnerów transportowych.