Akcje LG Electronics poszybowały w górę o 24% dzień po tym, jak firma pokazała nową technologię dla samochodów opracowaną we współpracy z Google. Wzrost kursu był spektakularny i wyraźnie pokazuje, jak rynek zareagował na potencjał tego rozwiązania. Innowacja ma być gamechagerem dla producentów aut, bo istotnie obniża koszty produkcji systemów pokładowych. LG Electronics - południowokoreańskiej elektroniki - widać w nowym świetle: nie tylko jako producenta telewizorów czy lodówek, ale jako gracza w transformacji branży motoryzacyjnej.

Współpraca z Google to wzmocnienie pozycji LG w segmencie automotive technology, który dynamicznie się rozwija. Giełda wyraźnie przychwyciła znaczenie tego kroku - gdy producenci aut szukają sposobów na zmniejszenie nakładów kapitałowych bez utraty jakości, rozwiązania zmniejszające koszty producencji mogą się okazać złotą żyłą. LG już wcześniej miała do czynienia z rozwiązaniami dla branży samochodowej, ale partnerstwo z Google otwiera zupełnie nowe drzwi zarówno jeśli chodzi o zasięg, jak i wiarygodność technologiczną.

Wzrost wartości akcji o ćwierć w ciągu doby to jednak tylko początek - rzeczywisty test czeka LG w kolejnych miesiącach i latach. Pytanie pozostaje otwarte: czy ta technologia rzeczywiście przełoży się na realne kontrakty z głównymi producentami pojazdów, czy inwestorzy wpadli w entuzjazm na podstawie samych tylko obietnic. Na pewno jednak LG Electronics znowu znalazła się w centrum zainteresowania analityków i funduszy venture capital zainteresowanych przyszłością mobilności.