Świat startup'ów przeżywa turbulencje. Wiele firm technologicznych, które zainkasowały pieniądze inwestorów jeszcze przed pojawieniem się ChatGPT, teraz widzi drastycznie spadające wyceny. Inwestorzy, którzy niegdyś wierzyli w te projekty i wyceniali je wysoko, teraz zmieniają zdanie. Przyczyna jest prozaiczna: pojawienie się zaawansowanych modeli AI całkowicie zmieniło regułę gry w technologicznym biznesie. Okazało się, że wiele startupów oferowało rozwiązania, które mogą być zagrożone lub całkowicie zastąpione przez nowe narzędzia AI.

To pokazuje, jak niedoceniany był potencjał transformacyjny sztucznej inteligencji w pierwotnych kalkulacjach inwestorów. Firmy, które jeszcze rok czy dwa lata temu wydawały się solidnymi stawkami, teraz funkcjonują w zupełnie innym kontekście konkurencyjnym. Nie chodzi o to, że straciły wartość techniczną czy zespół, ale że ich biznesowy model lub propozycja wartości mogą być zagrożone przez to, co niosą ze sobą LLM-y i zaawansowane systemy oparte na deep learningu.

Zjawisko to ma szersze znaczenie dla całego ekosystemu venture capital. Pokazuje ono, jak szybko zmienia się krajobraz technologiczny i jak trudne jest trafne prognozowanie przyszłości sektora. Dla kolejnych startup'ów to lekcja: muszą myśleć o tym, jak ich biznes wytrzyma konkurencję ze strony AI, a nie czy będzie wydajny w dzisiejszych warunkach. Inwestorzy natomiast zaczęli się przyglądać nie tylko pracom nagrodzonym wczoraj, ale tym, które będą istotne za rok czy dwa.