Matematycy z najlepszych uczelni świata – w tym Oxford, Cambridge, ETH Zurich, Columbia i Northwestern – wydali formalną deklarację stanowiącą zdecydowany protest przeciwko wykorzystywaniu ich prac przez firmy zajmujące się sztuczną inteligencją. Dokument nosi nazwę Leiden Declaration on Artificial Intelligence and Mathematics i został opublikowany z poparciem Międzynarodowej Unii Matematycznej. To jeden z pierwszych skoordynowanych i oficjalnych głosów akademickiej społeczności skierowany bezpośrednio do branży AI, która bez zgody naukowców wykorzystuje ich badania do trenowania algorytmów i modeli.
Choć sztuczna inteligencja od lat rozwija się eksplosywnie, a jej potencjał fascynuje zarówno naukowców, jak i biznes, kwestia prawna wokół danych treningowych pozostawała długo w szarej strefie. Matematyka stanowi fundament wszystkich zaawansowanych systemów AI – od algorytmów uczenia maszynowego po sieci neuronowe. Firmy chętnie czerpały z opublikowanych badań, artykułów i dokumentacji naukowej, traktując je jako ogólnodostępne źródła informacji. Z perspektywy naukowców sprawa wygląda inaczej: ich praca, często finansowana z publicznych funduszy, wymagająca lat studiów i eksperymentów, trafia do modeli komercyjnych bez jakiegokolwiek uzgodnienia czy podziału korzyści.
Deklaracja Leiden sygnalizuje punkt zwrotny w świadomości akademickiej. Matematycy explicite żądają, aby firmy AI zatrzymały się przed treningowaniem na ich materiałach bez pozwolenia i aby serio potraktowały kwestię praw autorskich oraz własności intelektualnej. To nie jest puste żądanie – za stanowiskiem stoi międzynarodowa organizacja skupiająca naukowców i poparcie instytucji o niesłabnącym wpływie globalnym. Tym samym matematycy stawiają mark w piasku, wskazując, że dalszy rozwój AI bez dialogu z twórcami będzie problematyczny zarówno etycznie, jak i prawnie.
Konsekwencje tej deklaracji mogą być znaczące dla całej branży. Najpierw liczby: mowa o milionach publikacji naukowych, których AI mogła już użyć.