Zaplanowana inwestycja w data center o wartości 2 miliardów dolarów stała się gorącym politycznym tematem w Shelbyville. Burmistrz Scott Furgeson, który wspiera projekt, został nagrany na materiale wideo wypowiadającym się negatywnie o mieszkańcach przeciwnych budowie — skomentował, że osoby protestujące przeciwko data center mieszkają w złych domach. Te słowa szybko rozprzestrzeniły się i zaogniły już i tak napięty konflikt w społeczności.
Data center przyciągają gminy obietnicą wzrostu gospodarczego i nowych miejsc pracy, ale budzą też zastrzeżenia dotyczące zużycia energii, wpływu na infrastrukturę komunalną i ogólnych zmian w charakterze местности. W przypadku Shelbyville sprzeciw mieszkańców jest na tyle znaczący, że pojawił się ruch "No Data Center", a burmistrz musiał stawić czoła rosnącemu oporowi społecznosci.
Incydent pokazuje, jak megaprojekty technologiczne mogą polaryzować małe miasta. Choć rozwój gospodarczy to dla wielu atrakcyjna perspektywa, rosnące obawy dotyczące zmiany charakteru gminy i potencjalnych negatywnych skutków sprawiają, że decyzje takie wymagają bardziej zrównoważonego dialogu niż to, co widzieliśmy w Shelbyville.