TSMC zmaga się z bezprecedensową falą zapotrzebowania na chipy dedykowane sztucznej inteligencji. Mimo inwestycji w nowe fabryki w Stanach Zjednoczonych, největszy światowy producent półprzewodników po prostu nie potrafi produkować wystarczająco szybko. CEO firmy C.C. Wei nie pozostawiał złudzeń: popyt jest ogromny, ale możliwości produkcyjne mają granice.
Problem ma głębokie przyczyny. Branża AI eksploduje - każda firma od Nvidii przez Google do startupów chce mieć dostęp do najnowszych, najpotężniejszych chipów. TSMC to praktycznie monopolista w produkcji najbardziej zaawansowanych procesorów. Nawet rozmowy z Chipcomem czy Samsung Foundrym nie rozwiązują problemu - zajęłoby im lata, żeby zbliżyć się do poziomów jakości i wydajności TSMC.
To ma poważne konsekwencje dla całego sektora AI. Firmy mogą być zmuszone czekać dłużej na dostawy chipów, co spowalnia rozwój nowych produktów i usług AI. Niektóre mogą szukać alternatywnych rozwiązań albo starszych procesorów. TSMC nadal buduje fabryki w USA i na Tajwanie, ale efekty inwestycji zajmą dwa, trzy lata. Na razie podaż pozostanie wąskim gardłem dla całej przyspieszającej się gospodarki AI.