Rząd Wielkiej Brytanii szykuje ambitny plan, aby utrzymać rodzime firmy technologiczne w kraju. Zamiast obserwować, jak kolejne brytyjskie startup'i i producenci chipów pakują walizki do USA, londyńskie władze chcą zostać ich bezpośrednimi klientami. Liz Kendall, sekretarz ds. technologii, zaprezentuje na London Tech Week strategię "zakupów strategicznych" sprzętu półprzewodnikowego od firm opartych w Wielkiej Brytanii.
Initjatywa to odpowiedź na rosnący drenaż talentów i kapitału w kierunku Stanów Zjednoczonych, gdzie dostęp do funduszy inwestycyjnych i rynku jest znacznie większy. Brytyjskie firmy AI i chipowe coraz chętniej rozwijają swoje operacje zagranicą, gdzie mają szanse na szybszy wzrost. Rząd planuje wsparcie przez dostęp do finansowania ze źródeł publicznych, co ma sprawić, że pozostanie w kraju będzie dla nich bardziej atrakcyjne.
To nie jest czysty subsydium, lecz próba stworzenia stabilnego popytu wewnętrznego. Bezpośrednie rządowe zakupy chipów mogą zapewnić brytyjskim firmom przychody i bazę do dalszego rozwoju. Taki model już funkcjonuje w innych krajach, jednak jego sukces zależy od tego, czy brytyjskie firmy będą w stanie konkurować jakościowo i cenowo z globalnymi graczami.