Bank of England ostrzegł, że szybki rozwój sztucznej inteligencji może napotkać nieprzekraczalną barierę w postaci ograniczonych zasobów energetycznych. Gubernator Andrew Bailey wskazał, że pytanie nie brzmi już czy AI będzie coraz bardziej zaawansowana, ale czy infrastruktura energetyczna będzie w stanie ją zasilać. Jego słowa sugerują, że może nastąpić moment, w którym trzeba będzie ograniczyć dostęp do mocy obliczeniowych dla trenowania nowych modeli.

To ostrzeżenie trafia w punkt czułości całego ekosystemu AI. Trenowanie dużych modeli języka wymagają ogromnych ilości prądu, a największe ośrodki danych pracują już praktycznie na granicy możliwości. Jednocześnie popyt na aplikacje AI rośnie wykładniczo. Bailey sugeruje, że prędzej czy później trzeba będzie dokonywać bolesnych wyborów — którym sektorom przydział energii, a które będą musiały czekać lub ograniczyć operacje.

To nie jest taki scenariusz science-fiction. Już dziś obserwujemy rosnące potrzeby energetyczne ośrodków danych obsługujących ChatGPT, Claude i inne systemy AI. Przedsiębiorstwa wie o tym że Nvidia i producenci chipów nie zdołają wybudować wystarczającej infrastruktury, by zaspokoić żądny apetyt na moc obliczeniową. Ostrzeżenie Baileya może zmusić regulatorów i biznes do poważnych dyskusji o zrównoważonym rozwoju AI i rzeczywistych granicach technologicznego postępu.