Rada Miasta Seattle rozpatruje wprowadzenie rocznego moratorium na budowę nowych centrów danych. Propozycja pojawia się na fali ambicji kilku dużych firm technologicznych, które niedawno zaproponowały jednoczesną budowę pięciu masywnych centrów danych w mieście. To zadziałało jak katalizator dla lokalnej społeczności.
Wśród najgłośniejszych zwolenników moratorium znaleźli się pracownicy samego Amazonu — gigantu technologicznego, który ma swoją bazę w Seattle. Pracownicy i aktywiści powołują się na obawy dotyczące obciążenia infrastruktury miejskiej, zużycia energii, zapotrzebowania na wodę oraz ogólnego wpływu na mieszkańców. Centra danych to obiekty wymagające ogromnych mocy przetwarzania, a ich szybka ekspansja budzi pytania o zrównoważony rozwój miasta.
Głosowanie w radzie miasta ma się odbyć we wtorek. Gdyby moratorium zostało uchwalane, dałoby miastu rok na wypracowanie polityki regulacyjnej dla nowych inwestycji w infrastrukturę cyfrową. To sygnał, że nawet miasta, które stały się domem dla gigantów tech, zaczynają stawiać opór bezplanowanemu wzrostowi.