Apple wreszcie wychodzi z cienia, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję. Podczas tegorocznej konferencji deweloperów firma ogłosiła szereg nowości, a Tim Cook mówił o "wprowadzeniu nowych technologii, które poszerzają możliwości". Rzeczywistość jest jednak bardziej pragmatyczna - najważniejszą zapowiedzią jest odnowiony Siri AI, który ma w końcu dorównać asystentom konkurencji.

Apple całymi miesiącami pozostawało w tle mentre OpenAI, Google i Microsoft szybko rozwijały swoje rozwiązania oparte na dużych modelach. Teraz firma musi pokazać, że potrafi nie tylko tworzyć eleganckie produkty, ale też liczyć się w erze sztucznej inteligencji. Nowy Siri to zatem wyraz pragmatyzmu - mniej o rewolucji, więcej o skutecznym wdrożeniu.

Oznacza to dla użytkowników Apple'a powolne, ale konsekwentne wzbogacanie doświadczenia o funkcje AI. Dla branży to kolejny sygnał, że żaden duży gracz nie może już zignorować tematu. Apple wciąż ma do nadrobienia vis-à-vis konkurencji, ale dysponuje zasobami i ekosystemem, by szybko zmniejszyć dystans.