Orlando Bravo, założyciel Thoma Bravo, ogłosił na konferencji SuperReturn International w Berlinie, że fala strachu związana z AI zagrażającą branży SaaS się skończyła. Deklaracja najbardziej wpływowego gracza na rynku software'u private equity'ego może być sygnałem, że sektor znalazł sposób na adaptację do zmian przynoszonych sztuczną inteligencją.
Jeszcze niedawno, zaledwie kilka miesięcy temu, panowała powszechna obawa o przyszłość tradycyjnych aplikacji biznesowych i usług opartych na subskrypcji. Według części analityków, zaawansowane modele AI mogłyby zastąpić wiele funkcji, które obecnie pełnią dedykowane narzędzia software'owe, uderażając w biznes empresów SaaS. To zagrożenie nazwano "SaaSpocalypse" — scenariuszem wymierania software'u w jego obecnej formie.
Realność jest jednak bardziej skomplikowana niż ekstremalne scenariusze z obu stron. Wiele firm SaaS zaczęło integrować AI w swoje produkty, próbując pozostać istotnymi dla klientów. Jednak nieznormalizowana jeszcze wiedza branżowa oraz obawy przed wycofaniem inwestycji wskazują, że historia jest dalekie od zamknięcia. Deklaracja Bravo'a to bardziej uspokajająca wiadomość dla inwestorów niż definitywny koniec wyzwań czekających sektor.