Francuska startup Alta Ares właśnie zamknęła rundę finansowania w wysokości 50 milionów euro. Cel jest prosty, ale ważny: stworzenie systemu obronnego, który będzie tańszy niż drony, które ma zniszczyć. To odpowiedź na rosnący problem taktyczno-ekonomiczny na nowoczesnych polach bitwy.

Do tej pory asymetria kosztów była dramatyczna. Drony atakujące typu Shahed – powszechnie używane w konfliktach – kosztują dziesiątki tysięcy euro. Aby je strącić, trzeba wystrzelić pociski, które mogą kosztować milion euro lub więcej. To oznacza, że obrona jest nieopłacalna ekonomicznie. Alta Ares, założona w 2024 roku, pracuje nad rozwiązaniem, które zmienia tę kalkulację na korzyść defensywnych stron.

To podejście ma znaczenie strategiczne dla krajów i armii stawiających czoło rosnącej zagrożeniu ze strony tanich uzbrojonych dronów. Jeśli startup uda się dostarczyć efektywną i niedrogą obronę, może zmienić dynamikę konfliktów hybrydowych i tradycyjnych na całym świecie. Finansowanie od inwestorów zajmujących się obronnością sugeruje, że sektor widzi w tym rozwiązaniu poważny potencjał biznesowy.