Producenci urządzeń wearable zmieniają swoje podejście do projektowania. Zamiast robić gadżety, które nosimy na widoku, skupiają się na miniaturyzacji i tworzeniu rozwiązań, które stają się prawie niezauważalne dla użytkownika. Trend dotyczy inteligentnych zegarków, opaski fitness'owych i innych urządzeń zdrowotnych, które stają się mniejsze i cieńsze z każdą generacją.

Za tym podejściem stoi kilka powodów. Po pierwsze, konsumenci preferują technologię, która nie dominuje wizerunkiem czy modą – chcą śledzić zdrowie bez noszenia widocznego gadżetu. Po drugie, miniaturyzacja pozwala na lepszą integrację z codziennym życiem – urządzenie, które prawie się nie czuje, jest mniej uciążliwe i bardziej naturalne w użyciu.

To zmiana o znaczeniu strategicznym dla branży. Jeśli wearables staną się niemal niewidoczne, mogą stać się rzeczywiście wszechobecnymi – będziemy nosić je cały czas, nieświadomie zbierając dane o naszym zdrowiu. To otwiera nowe możliwości dla sztucznej inteligencji w monitorowaniu zdrowia i personalizowanej medycyny, ale rodzi też pytania o prywatność i stały nadzór.