Apple i Google niemal jednocześnie zapowiedziały podobne funkcje AI, które będą monitorować zmiany na stronach internetowych dla użytkowników. Obie firmy umożliwią użytkownikom śledzenie wybranych stron i otrzymywanie powiadomień, gdy coś się zmieni. Wykorzystając zaawansowane modele AI, będą one filtrowały hałas i redukowały niepotrzebne alarmy, dostarczając użytkownikom jedynie istotne informacje.
To kolejny przykład tego, jak giganci technologiczni integrują sztuczną inteligencję w codzienne czynności użytkowników. Monitorowanie stron internetowych może być przydatne w wielu scenariuszach — od śledzenia cen produktów, zmian w ofertach pracy, po informacje o dostępności biletów czy zmianach na stronie edukacyjnej. Funkcje takie mogą stanowić realne ułatwienie w zarządzaniu informacjami z internetu.
Ta rywalizacja między Apple i Google pokazuje, że monitoring webowy oparty na AI staje się kluczowym obszarem konkurencji w asystencji cyfrowej. Firmy starają się uczynić swoje platformy bardziej inteligentnymi i proaktywnymi, aby lepiej służyć potrzebom użytkowników. Taka konsolidacja funkcji AI może jednak również budować nowe pytania o prywatność i skalę danych przetwarzanych przez te korporacje.