Białego Domu przedstawiła senatorom nową propozycję w kwestii regulacji sztucznej inteligencji. Chodzi o pakiet legislacyjny, który połączyłby preempcję federalną stanowych praw dotyczących AI z trzema ustawami o bezpieczeństwie online. Senator Marsha Blackburn prowadzi negocjacje mające na celu sfinalizowanie tekstu legislacyjnego.
Jądrem umowy jest wymiana: stany przez trzy lata nie mogłyby wprowadzać własnych regulacji AI, jeśli Kongres uchwalił by federalne prawo bezpieczeństwa online. W paczkę wchodzą m.in. Kids Online Safety Act (KOSA), którego głównym celem jest ochrona dzieci na platformach cyfrowych. Taka konsolidacja ma sens – rozwijający się rynek AI zmaga się z kolanem stanowych przepisów, które tworzą chaos dla firm operujących w wielu jurysdykcjach.
Za sceną kryje się klasyczne napięcie między innowacją a regulacją. Branża AI chce jednolitych, federalnych reguł gry, a nie mozaiki stanowych zakazów. Zarazem Biały Dom pragnie pokazać, że poważnie traktuje bezpieczeństwo – zwłaszcza dzieci – online. Jeśli pakiet przejdzie, mogą wygrać wszyscy: stany unikną rozdrobnienia regulacji, Kongres wzmocni przepisy bezpieczeństwa, a firmy zyskają przewidywalność. Pytanie tylko, czy trei lata to wystarczająco długo na obserwację, jak AI ewoluuje na rynku.