Producenci robotów stoją przed problemem, który wydaje się być niezaobserwanym w publicznych dyskusjach branży: niemożliwością jednoczesnego spełnienia trzech wymagań. Robot może być inteligentny — zdolny do rozumowania na poziomie czołowych modeli AI w nowych sytuacjach. Może być szybki — działający w reżymie czasu rzeczywistego. I może być tani — dostępny ekonomicznie dla masowego rynku. Jednak wszystkie trzy cechy razem wciąż pozostają nieosiągalne. To powoduje, że każdy projekt musi dokonać strategicznego wyboru — gdzie pójść na kompromis.
To nie jest przypadkowy problem inżynierski, ale głębokie ograniczenie związane z naturą samych systemów inteligentnych. Obliczenia wymagane do działania zaawansowanych modeli AI pochłaniają energię i ją kosztują. Szybkość wymaga uproszczenia, a uproszczenie obniża inteligencję. Historia ewolucji pokazuje podobne wzory — zwierzęta szybkie są mniej rozumne w sensie ogólnym, ale doskonale przystosowane do swoich nisz. Natura nigdy nie rozwiązała problemu równoczesnego optymalizowania wszystkich trzech wymiarów dla jednego organizmu.
To ograniczenie będzie kształtować przyszłość robotyki przez kolejne lata. Różne gałęzie branży będą wybierać różne punkty na tej niedostępnej osi — robotyka medyczna i badawcza mogą pozwolić sobie na wysokie koszty i złożone obliczenia, podczas gdy roboty przemysłowe mogą być szybsze, ale prostsze. Problem staje się więc nie tyle techniczny, ile biznesowy i strategiczny.