Bluesky udostępnił w czwartek funkcję czatów grupowych, wprowadzając istotną zmianę w podejściu do design'u platformy. Grupy mogą liczyć do 50 osób, choć firma nie wyklucza zwiększenia tego limitu w przyszłości. To wyraźny sygnał, że serwis chce się oddalić od modelu czysto publicznego i stworzyć bardziej zamknięte, intymne przestrzenie dla użytkowników.
Do tej pory Bluesky stawiał na otwarte publiczne posty jako główny filar doświadczenia użytkownika. Teraz platforma zdaje sobie sprawę, że do wzrostu i zaangażowania potrzebne są też bardziej prywatne formy komunikacji. Wiele konkurencyjnych sieci społecznych od dawna łączy komunikację publiczną z grupowymi funkcjami – to standarowy element infrastruktury social media'ów.
Wiadomość przychodzi w momencie, gdy wzrost Bluesky'ego wyraźnie zwolnił – platforma utknęła na poziomie 44,8 miliona użytkowników. Dodanie czatów grupowych i skupienie się na community features'ach może być strategią zmierzającą do zwiększenia retencji i czasu spędzanego w aplikacji. To typowy ruch serwisów, które chcą przekształcić się z narzędzi do publicznego dzielenia się treściami w ekosystemy, gdzie użytkownicy spędzają więcej czasu na rozmowach i interakcjach w mniejszych grupach.