Startup Theker właśnie zamknął rundę finansowania wartą 85 milionów dolarów. Pieniądze przeznaczone są na produkcję robotów, które mogą być szybko przebudowywane do wykonywania różnych zadań w fabrykach. To strategia całkowicie inna niż ta, którą przyjęły konkurenci jak Boston Dynamics — zamiast wkładać miliardy w doskonalenie humanoidalnych robotów o stałej formie, Theker stawia na uniwersalność i elastyczność.
Podejście oparte na rekonfiguracji ma praktyczne znaczenie dla przemysłu. Fabryki ciągle zmieniają linie produkcyjne, przerzucają się na nowe produkty, eksperymentują z różnymi procesami. Jeśli robot można w kilka godzin przystosować do nowego zadania zamiast czekać miesiące na dostęp do specjalistycznego urządzenia, to zmienia ekonomikę całej automatyzacji. Zwłaszcza dla średnich i mniejszych producentów, dla których zakup flotyli dedykowanych robotów jest zazwyczaj nieopłacalny.
Teraz przed Theekerem stoi jednak spore wyzwanie: udowodnić, że ta modularność rzeczywiście działa w rzeczywistych warunkach fabryk. Ostatnia dekada nauczyła nas, że pomysły na roboty brzmiące świetnie w laboratorium potrafią spektakularnie się nie skalować. Jeśli jednak firma poradzi sobie z inżynierią i dostanie masową adopcję, może to naprawdę zmienić krajobraz automatyzacji przemysłowej.