SpaceX zadebiutowało na Nasdaq w piątek z rekordową ofertą publiczną. Coś zaś, co zdecydowanie wyróznia tę wiadomość — w dniu giełdowego debiutu firma wyprowadziła Falcona 9 na orbitę, wysyłając kolejną partię satelitów Starlink. To jest właśnie klasyczne SpaceX: jednocześnie świętować giełdowe otwarcie i prowadzić operacje kosmiczne.
Elon Musk podczas otwarcia sesji przyznał coś osobistego i zaskakującego. Początki firmy wcale nie wyglądały obiecująco — kiedyś szacował szanse powodzenia SpaceX poniżej 10 procent. Dziś SpaceX to jedno z kluczowych przedsiębiorstw w branży kosmicznej, a jego dochodów mogą pozazdrościć mu firmy z listy Fortune 500. Historia firmy od prawie bankructwa do największej IPO pokazuje skalę zmian w industrii satelitów i lotów kosmicznych.
DLA SpaceX i całego sektora kosmicznego to symboliczny moment. Publiczne finansowanie pozwoli firmie jeszcze bardziej przyspieszyć ambitne projekty, w tym rozwój Starshipa czy rozbudowę konstelacji Starlink. Dla inwestorów to sygnał, że komercyjna eksploracja kosmosu stała się w pełni dojrzałą i rentowną gałęzią gospodarki.